Św. Maksymilian Maria Kolbe

Z E-ncyklopedia, Historia Kościoła na Śląsku
Skocz do: nawigacja, szukaj

Św. Maksymilian Maria Kolbe (1894-1941)

Kolbe Maksymilian1.jpg

Urodził się 8 stycznia 1894 w Zduńskiej Woli koło Łodzi, na chrzcie św. otrzymał imię Rajmund. Miał czterech braci, z których dwaj zmarli w dzieciństwie. Jego rodzice byli prostymi rzemieślnikami. Bieda zmusiła ich do przeprowadzki do Pabianic, w której łatwiej było znaleźć pracę. Maksymilian uczył się wraz z braćmi w domu. W 1907 roku do Pabianic przyjechali z misjami franciszkanie konwentualni ze Lwowa. Rajmund wraz ze starszym bratem postanowił wstąpić do prowadzonego przez nich małego seminarium. Był dobrym uczniem, szczególnie uzdolnionym w zakresie przedmiotów ścisłych. Dużo się modlił i pragnął doskonałości. Lwów przywodził mu na myśl śluby króla Jana Kazimierza, złożone w 1656 roku przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej. Postanowił poświęcić się Maryi jako żołnierz; walka zbrojna w obronie ojczyzny wydała mu się lepsza od stanu duchownego. Jednakże dowiedziawszy się, że oboje rodzice wstąpili do III zakonu dla świeckich - matka do felicjanek, a ojciec do franciszkanów, zobaczył w tym znak, że ma pozostać w zakonie. Wstąpił więc do nowicjatu, przybierając imię Maksymilian. W 1912 roku został wysłany na studia do Rzymu. Miał coraz większe nabożeństwo do Matki Najświętszej. W 1914 roku złożył śluby wieczyste i do imienia zakonnego dodał imię Maria. W 1918 roku przyjął święcenia kapłańskie.

W 1917 roku odbyły się w Rzymie wielkie manifestacje antychrześcijańskie. Jednocześnie Kościół obchodził rocznicę 75-lecia objawienia się Maryi Żydowi Alfonsowi Ratisbonne, po których ten nawrócił się. Wtedy Maksymilian postanowił utworzyć Rycerstwo Niepokalanej (Militia Immaculatae), którego celem było nawracanie grzeszników i heretyków przez całkowite oddanie się Niepokalanej oraz noszenie Cudownego Medalika - tego samego, którego Matka Boża kazała wybić św. Katarzynie Laboure w 1830 roku. W 1919 roku Maksymilian z doktoratem z filozofii i teologii wrócił do Polski. W krakowskim seminarium prowadził wykłady z historii Kościoła, ale przerwał je ze względu na zły stan zdrowia. Okazało się, że ma gruźlicę. Musiał leczyć się w Zakopanem, usunięto mu jedno płuco. Wkrótce po tym rozpoczął nabór ochotników do Rycerstwa Niepokalanej - najpierw wśród zakonników, a potem także wśród świeckich. Chcąc, aby idea stowarzyszenia zataczała coraz szersze kręgi, w 1922 roku założył miesięcznik Rycerz Niepokalanej. Przełożeni nie byli przekonani do tej inicjatywy. Bojąc się zadłużenia klasztoru, wysłali Maksymiliana do Grodna. Ten niczym nie zrażony wybudował tam drukarnię. Przedsięwzięcie szybko nabierało rozmachu.

W 1927 roku w Teresinie koło Warszawy, na terenach oddanych mu za darmo przez księcia Jana Druckiego-Lubeckiego, założył Niepokalanów, "miasto Maryi", w którym uruchomił potężną machinę wydawniczą. Nakład Rycerza Niepokalanej stale wzrastał. Dołączył do niego Rycerzyk Niepokalanej dla dzieci oraz gazeta codzienna Mały Dziennik. Trzy lata później wyjechał na misje do Nagasaki. Chciał stworzyć w Japonii drugi Niepokalanów. Już miesiąc po jego przybyciu ukazuje się Rycerz Niepokalanej po japońsku. W 1931 roku powstaje franciszkański nowicjat, a pięć lat później - małe seminarium. Niekorzystny japoński klimat źle wpływał na Maksymiliana, co zmusiło Go do powrotu do Polski, tym bardziej że polski Niepokalanów przeżywał kryzys. Maksymilian szybko mu zaradził. Liczący ponad 700 członków Niepokalanów stał się największym klasztorem na świecie. Od 1938 roku posiadał własną radiostację. Założyciel, nazywany "szaleńcem Niepokalanej", sam podpisywał się "półwariat dla Niepokalanej". Niektórzy zaś uważali go za "całego wariata" lub "stukniętego Maksia". Po wybuchu II wojny światowej okupanci wywieźli Maksymiliana wraz ze współbraćmi do obozu w Amtlitz, a potem do Ostrzeszowa. Gdy nieoczekiwanie w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia) zostali uwolnieni, Maksymilian zaczął organizować pomoc dla uchodźców. W ten sposób uratował życie 3,5 tys. wysiedleńców z Poznańskiego, z których ponad 1,5 tys. stanowili Żydzi. Uruchomił warsztaty rzemieślnicze, a nawet kuźnię i blacharnię. Hitlerowcy przyglądali się temu podejrzliwie. Usiłowali zmusić Maksymiliana do przyjęcia niemieckiego obywatelstwa. On jednak stanowczo odmówił. Prawdopodobnie to sprawiło, że 17 lutego 1941 został ponownie aresztowany i osadzony na warszawskim Pawiaku. Wielokrotnie bito go za wyznawanie wiary w Chrystusa. Trzy miesiące później wywieziono go do Auschwitz. Otrzymał numer 16670. Pod koniec lipca uciekł jeden z więźniów z bloku, w którym mieszkał Maksymilian. W odwecie co dziesiąty więzień został wytypowany przez komendanta na śmierć głodową. Wśród nich znalazł się Franciszek Gajowniczek. Był w rozpaczy, ponieważ miał żonę i dzieci. Wtedy Maksymilian poprosił, by pozwolono mu umrzeć zamiast Niego. Wraz z towarzyszami w bunkrze modlił się i śpiewał pieśni. 14 sierpnia 1941 dobito go zastrzykiem fenolu, a ciało spalono w krematorium. 10 października 1982 Jan Paweł II kanonizował ojca Kolbego, beatyfikowanego 11 lat wcześniej przez Pawła VI . W obu uroczystościach uczestniczył Franciszek Gajowniczek, który przeżył obóz i dożył 90 lat.

  • Wspomnienie liturgiczne przypada 14 sierpnia.

Parafie w archidiecezji katowickiej pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe

Bibliografia

Karol Wojtyła/Jan Paweł II, Patron naszych trudnych czasów. Wypowiedzi o św. Maksymilianie, Niepokalanów 1991; M. Winowska, Szaleniec Niepokalanej. Święty Maksymilian Maria Kolbe, Niepokalanów 1999; A. Frossard, Pamiętajcie o miłości...Męczeństwo Maksymiliana Kolbego, Warszawa 1996.