Św. Józef Kalasanty

Z E-ncyklopedia, Historia Kościoła na Śląsku
Skocz do: nawigacja, szukaj

Św. Józef Kalasanty (1555-1648)

Józef urodził się w 1555 roku bogatej rodzinie w Petralta (Hiszpania). Odznaczał się głęboką pobożnością. Był bardzo uzdolniony, co zaowocowało tym, że podjął naukę na uniwersytecie w Leryndzie. W młodzieńczym wieku, prawdopodobnie podczas studiów, powziął zamiar zostania kapłanem, czego dowodem było jego przyrzeczenie czystości. Ojciec nie chciał zaakceptować decyzji syna. Pragnął bowiem, aby ten podjął pracę rządową. Młody Józef modlił się o rozeznanie drogi swojego życia, a niedługo potem ciężko zachorował. Ponoć, gdy był już bliski śmierci, zrozpaczony ojciec wyraził zgodę na to, aby został kapłanem. Choroba natychmiast ustąpiła. Niedługo po wyzdrowieniu wstąpił do seminarium i przyjął święcenia.

Po śmierci ojca, cały majątek oddał na rzecz Kościoła i ubogich. Józef zapragnął życia zakonnego. Jednak jego biskup poprosił go o pozostanie w diecezji, aby prowadził w dalszym ciągu pracę duszpasterską. W duchu pokory i posłuszeństwa usłuchał przełożonego i oddał się pracy, która szybko przyniosła obfite owoce. W podziękowaniu za to biskup chciał nagrodzić Józefa powierzając mu w Kościele ważną funkcję. Ten jednak po konsultacji ze spowiednikiem oraz przemodleniu sprawy, podziękował zwierzchnikowi za jego zaufanie, jednocześnie odmawiając godności zaproponowanej przez biskupa i zrzekając się również innych tytułów, które mu przysługiwały. Następnie udał się na pielgrzymkę do Rzymu, gdzie oddał się modlitwie, po czym z Kamilem de Lellis rozpoczął pracę wśród chorych i ubogich.

Józef był poruszony tym, że tak wielu ciężko chorych ludzi umiera będąc porzuconymi na ulicach. Najbardziej jednak leżała mu na sercu sprawa sierot, których rodzice zmarli z powodu różnych epidemii. Postanowił więc zająć się ich wychowywaniem. Chodził po ulicach, zbierał porzucone dzieci i za swoje pieniądze wysyłał do szkół. Swoje dzieło wychowania sierot polecił Maryi podczas pielgrzymki do Loretto. Dzięki pomocy Kamila de Lellis oraz księży z diecezji, jesienią 1597 roku udało mu się otworzyć szkołę. Dzieci otrzymywały tam edukację na poziomie podstawowym oraz wychowanie religijne. Uczniowie szybko zaczęli uzyskiwać coraz lepsze wyniki, co dostrzegano też na zewnątrz. Szkoła pozyskiwała wielu darczyńców. Szybki rozwój szkoły przysporzył Józefowi wielu wrogów, ale ze względu na jego dobroć i pokorę wszystkie zarzuty były odpierane. Papież Klemens VII chciał Józefa mianować kardynałem, ale on odmówił przyjęcia tej godności. Gdy liczba uczniów przekroczyła 1200 postanowiono zmienić statut szkoły, aby utrwalić jej istnienie. Stowarzyszenie zostało zmienione na zakon, który został zatwierdzony przez Grzegorza XV w 1622 roku. Papież nadał mu nazwę „Kongregacji Kleryków Regularnych Szkół Podstawowych". Inaczej „scholarum piarum", stąd nazwa Pijarzy. Józef został pierwszym generałem i podejmował się wszystkich najcięższych prac na rzecz zakonu. Zgromadzenie szybko rozwijało się w Europie.

Życie Józefa było pełne pracy i miłości, ale również kłopotów i wyzwań. Jeden z incydentów doprowadził nawet do rozwiązania zakonu, kiedy to dwóch duchownych, osiemdziesięcioletniemu Józefowi zarzuciło zniedołężnienie umysłowe i postawiło go przed sądem. Wyrokiem trybunału władza nad zakonem została przekazana jednemu z tych księży. Po wydaniu wyroku Józef przyjął decyzję ze spokojem i pokorą, powiedział jedynie: „Zdajmy wszystko na Boga, gdyż powołaniem naszym jest cierpieć dla miłości Chrystusa". W tej samej chwili jeden z księży-oszczerców, skruszony powiedział wszystko o intrydze przed sądem. Papież rozwiązał zakon w 1646 roku, niedługo po tym obydwaj księża zmarli z powodu śmiertelnych chorób. Św. Józefowi ukazała się Matka Boża z Dzieciątkiem, co napełniło go radością podczas największych trudności, a jego braciom-współpracownikom, którzy byli wiedzeni kłamstwami, otworzyły się oczy i wrócili do Józefa.

Józef zmarł dwa lata po rozwiązaniu zakonu - 25 sierpnia 1648 - mając 92 lata. Przed śmiercią miał widzenie, że zakon zostanie reaktywowany. Tak rzeczywiście się stało, bo Klemens IX w 1669 roku na nowo powołał Zgromadzenie. Św. Józef przyczynił się do ogromnego dzieła, jakim było kształcenie chrześcijan. Język i serce świętego pozostały nienaruszone rozkładem, a Klemens XIII zaliczył go w poczet świętych pańskich.

  • Wspomnienie liturgiczne przypada 25 sierpnia.

Bibliografia